- Jestem tylko pół demonem - szepnął.
Z zaskoczenia zapomniałem się i otworzyłem oczy, kompletnie zapominając o tym, że jest również pół nagi.
- Jak to? - zawołałem.
- Tak to - przedrzeźnił mnie bez złośliwości. - To przez to dziecko, które jest we mnie*. Jak mówiłem, to ono odpowiada za uczucia, którymi obada żyłem ciebie, Alicję, a nawet i Arona. Ja i on, jesteśmy już z sobą tyle czasu, że staliśmy się jednym. Razem tworzymy człowieka którego nazywasz ,,Willem'', ale kiedyś było inaczej. Miałem to ciało dopiero 14 lat, czyli tyle samo ile miał ten dzieciak. Każdy wie, że to jest okres buntu i on nie był wyjątkiem. Pewnego dnia, chłopak przejął kontrolę nad ciałem. Postanowiłem przez jakiś czas się nie wychylać, by go trochę poznać. Wiedziałem, że nie mogę pozwolić na bunt, bo mogę przez to stracić życie. Chciałem znaleźć jego słaby punkt i go wykorzystać. Wtedy byłem w wyższej szkole zabójców, a tam jak to wiadomo, nie rozmawia się o kwiatach i pogodzie, tylko o kobietach. W tym wypadku, tematem głównym, była pewna dziwka. Łatwo się domyślić, że dzieciak chciał ją poznać, więc poszedł do burdelu i... się kompletnie zakochał. Przychodził do niej co noc. Wydał niemal całe moje pieniądze! Sęk w tym, że w pewnym momencie, zaczęło mu przeszkadzać, że za pewną opłatą, mógł mieć ją każdy i ten naiwniak jej o tym powiedział. To oczywiste, że go wyśmiała, ale jemu to złamało serce. Wtedy postanowiłem przejąć kontrolę nad ciałem, zanim narobiłby mi wstydu. Ale... przez przypadek połączyłem się z nim. Czułem jego emocje, ból, miłość, szczęście... To była dla mnie nowość, ponieważ w tym momencie byliśmy jednym. Pamiętasz jak ci opowiadałem o medyczce, o się mną opiekowała i została za to zabita? Wtedy nie byłem świadomy tego, że się połączyłem z chłopcem, a teraz tak. W chwili gdy umarła, całkowicie uniemożliwiłem wpływ dzieciaka na ciało. I gdy po pięciu latach znowu się połączyliśmy... zapragnąłem poczuć więcej. Poprosiłem go o więcej. Coraz częściej go prosiłem o to byśmy się łączyli. Punkt kulminacyjny był wtedy gdy, podczas treningu odmówiłem zamordowania kobiety z dzieckiem. Uświadomiłem sobie, że stałem się pół demonem, czyli demonem z uczuciami które należały do mnie i do dzieciaka jednocześnie. Ale wracając do historii, chciałem się zemścić na tamtej kobiecie, więc wynająłem ją na noc i powiedziałem jej kim jestem, po czym ją zabiłem. W noc zabójstwa, pierwszy raz kochałem się z uczuciami - opowiedział i zaraz o tym dodał melodyjnie - Już wiesz o co chodzi? Bez człowieka czuję się pusty. To tak jakby był za szybą, widzę go ale nie słyszę. Dzięki twojemu kontraktowi, słyszę go, ale nadal nie może mną pokierować. Nie jesteśmy jednością.
Urwał na moment, by złapać oddech kontynuował z poważnym wyrazem twarzy.
- Mogę zrobić z tobą wszystko. Wiem, że on tego pragnie, ale każe mi czekać. Mówi, że nie jesteś gotowy, by dzielić z nami takie wspomnienia... nie, ze mną. ,,Dbam o ciebie i cię kocham'', tak mów, a to oznacza, że ja też - rozpiął jeden guzik mojej koszuli. - Jeśli tak bardzo tego pragniesz, to możemy zmienić otoczenie, ale powiedz, czy tak na prawdę tego chcesz?
Podniosłem się z oszołomieniem.
- Rozumiem - szepnąłem zachrypniętym głosem. - Rozumiem co chciałeś mi przekazać opowiadając mi historię o prostytutce. On chciał by jego pierwszy raz był z nią, bo ją po prostu kochał, tak? Nie obchodziło go to, że ma takich jak on na pęczki, ani, że robią to w burdelu. Widać myliłem się. Jestem taki głupi i naiwny, przepraszam.
Kącik jego ust uniósł się. Zapiął rozpięty guzik i wstał.
- To są cechy młodości. Przejdzie ci. Chyba.
Podciąłem mu nogi, a on upadł ze śmiechem na siano. Wtedy bardzo boleśnie zdałem sobie sprawę z tego... że on NADAL jest pół nagi! Jęknąłem z zawstydzenia.
- Głupek! Ubierz się chociaż!
Parsknął śmiechem.
- Tak, mój panie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz